Mycie okien wieżowców – jak oni to robią

Wieżowce w czasach swoich pierwszych projektów były łatwiejsze do mycia, bo miały otwierane okna. Dopiero w latach 50 XX w. ustalono mycie okien od zewnątrz. Nawet zaczęły się pojawiać całe przeszklone budynki, które wymagały zupełnie innych metod działania.

Jak myło się okna wieżowców 50 lat temu

Pod 50 lat temu okna wieżowców myło się tak, jak to wygląda na starych filmach. Pracownicy przypinali się skórzanymi pasami i wypuszczali przez okno. Myli cały obszar w jego okolicy, co kosztowało ich dużo wysiłku i było bardzo czasochłonne.

W tamtych czasach budowana wieżowce z belkami pod linią okien. Można było na tych wyspach oprzeć nogi, co znacznie ułatwiało to niebezpieczne zadanie.

Te czasy szybko minęły, bo pojawiły się całe przeszklone wieżowce. Złożone z tak zwanej kurtyny szkła. Cała powierzchnia była jednolita – okna w większości nie były otwierane i trzeba było poszukać innych metod ich mycia.

Praktycznie od razu pojawiły się urządzenia za pomocą których dokonywano mycia. Były to windy, liny i tak zwane tratwy. Wszystkie działały na tej samej zasadzie. Z góry budynku spuszczało się odpowiednie urządzenie, co przyspieszało prace, było wygodniejsze i bezpieczniejsze. Jedne metody były bardziej stabilne od drugich, ale wszystkie wymagały większych maszyn i silników.

Nowoczesne metody mycia

Dzisiaj korzystamy z podobnych, acz bardziej zaawansowanych metod, jak 50 lat temu. Technika poszła mocno do przodu. Jest dużo bezpieczniej niż w latach 50-tych/60-tych. Liny wykonuje się z kompozytów, a oporządzenie pracowników jest znacznie łatwiejsze w użyciu. Tym samym pozwala na szybką pracę, a w razie pojawiającego się niebezpieczeństwa alpiniści mogą szybko wrócić do bezpiecznego stanu.

Nadal wyzwaniem jest świadczenie usługi zależnie od warunków atmosferycznych. Przewiduje się, że już niedługo do mycia wysokich elewacji będą służyć drony. Może to jednak być problematyczne ze względu na wymaganą precyzję i brak ludzkiego czynnika do oceny zabrudzenia.

Stałym warunkiem mycia jest dostarczenie wody, której trzeba najwięcej przy niskich wysokościach. Tam bowiem zanieczyszczeń jest najwięcej dlatego często do poziomu 6 piętra myje się budynki z poziomu gruntu. Wyżej woda dostarczana jest w zbiornikach lub puszczana długimi przewodami.

Informacji o historii mycia wieżowców udzielił nam Zbigniew Seklecki

Kalinowski@chuck.com.pl

http://susiemakessupper.com/separacja-co-warto-o-niej-wiedziec/ http://jakategocena.pl http://ogrodowepokrowce.pl